Accueil › Histoire › Losy legionistów › Wacław Mosiężny
Wacław Mosiężny
Legionista z Poznania · 6e REI · Syria 1941
O losach Wacława Mosiężnego mówi życiorys spisany jego własną ręką. Urodził się w Poznaniu 25 września 1904 roku. W 1920 roku, w wieku zaledwie 16 lat, wstąpił do Legii Cudzoziemskiej w punkcie werbunkowym w Strasburgu, z kontraktem na 5 lat. Stacjonował w Algierii i po skończonym kontrakcie podpisał zobowiązanie na kolejny rok. W życiorysie jest potem trzyletnia luka. W 1930 roku podpisał kolejny kontrakt na 5 lat, a w 1935 roku na dalsze 4 lata, tak że w 1939 roku miał już 15 lat służby. W 1939 roku zdecydował się na kolejne 3 lata, jednak wybuch wojny zmienił sytuację.
Syria 1941 — po przegranej stronie
Służył wówczas w I batalionie 6e REI w Homs w Syrii (mle 63176). Pułk pozostał wierny marszałkowi Pétainowi i w 1941 roku stawił zbrojny opór Brytyjczykom i Wolnym Francuzom. Zgrupowanie „Le Chouf”, w którego składzie walczył I/6e REI, stoczyło ciężką bitwę pod Dżezin. Symbolem oporu 6e REI stała się obrona Palmyry latem 1941 roku. Pod Damaszkiem doszło wtedy do jedynego w dziejach Legii bratobójczego starcia: legioniści 6e REI walczyli z legionistami gaullistowskiej 13e DBLE.
Brytyjczycy nie byli bezwzględni wobec pokonanych. Kto chciał, przechodził do 13e DBLE, a nieco ponad 1200 żołnierzy przewieziono w sierpniu 1941 roku do Marsylii. Był wśród nich Wacław Mosiężny, który trafił do garnizonu w Pau. Wkrótce 6e REI rozwiązano, a Mosiężny wrócił do okupowanej Polski. Jego losy w czasie wojny nie są znane. Za Médaille militaire, otrzymany 23 listopada 1939 roku, dowódca wypłacił mu przy zwolnieniu 200 franków. Były to jedyne pieniądze, jakie dostał na zakończenie służby.
Odmowa emerytury
Od 1947 roku Mosiężny starał się o francuską emeryturę wojskową za 15 lat służby. Dokumenty składał przez placówkę dyplomatyczną Francji w Polsce, a sprawa ciągnęła się do drugiej połowy lat 50. 18 czerwca 1958 roku przyszła odmowa. Władze francuskie nie kwestionowały jego służby ani zasług, ale uznały, że wniosek złożono po terminie. Być może zadecydowała niechęć gaullistowskiej Francji do tych, którzy walczyli po stronie Vichy.
Po wojnie mieszkał w Poznaniu, przy ul. Żytniej na Naramowicach. Jego domu już nie ma, a miejsce pochówku pozostaje nieznane. Był żołnierzem Legii, o którym Republika Francuska zapomniała.
Na podstawie artykułu Krzysztofa Schramma „Legia bije się od początku!”, miesięcznik „Komandos” nr 1/2012.